Mój sekret na przepyszny Creme brule

Creme brulee

Coś, co przypomni Wam najlepsze wakacje na południu Europy. Klasyka gatunku- wyborny deser francuski. Nad wyraz delikatny, z wyraźną nutą wanilii. Najlepiej smakuje mocno schłodzony, popijany popołudniową kawą, przeplatany leniwymi rozmowami z kimś bliskim. Najlepszy moment? Stuknięcie łyżeczką w cukrową skorupkę, by w końcu dostać się do waniliowego kremu… Latoto dla mnie czas kulinarnych przyjemności. Nie w głowie mi wychładzające owoce. Latem musi być smaczniej, wykwintniej, przyjemniej...

creme brulee
Zrobienie crème brûlée jest naprawdę proste. Kilka składników, chwila pracy i wykwintny deser gotowy. Konieczne jest użycie naturalnej wanilii. Cukier waniliowy, który z prawdziwą wanilią niewiele ma wspólnego, w tym przypadku odpada. A tafla karmelizowanego cukru na wierzchu? To też proste. Najprawdopodobniej wystarczy dobry piekarnik z funkcją grilla. Jeśli to nie pomoże można rozpuścić cukier na patelni i gotowy wylać na krem. Ale od początku…

Czego potrzebujesz?

- 500 ml śmietany 36%

- 6 żółtek

- 1/3 szklanki białego cukru

- kilka łyżek drobnego cukru trzcinowego

- laska wanilii

creme brulee

Jak to zrobić? 

1. Laskę wanilii przekrój na pół i za pomocą noża wyjmij ziarenka (wystarczy ilość z połowy laski)

2. W rondelku wymieszaj śmietanę z białym cukrem, dodaj laskę wanilii i ziarenka. Mieszaj co chwilę. Podgrzewaj na wolnym ogniu do momentu aż zacznie delikatnie wrzeć na brzegach rondla. Zdejmij z ognia

creme brulee
3.

Oddziel żółtka od białek, same żółtka wymieszaj dokładnie, ale krótko- tylko tyle, żeby zmieniły kolor na jaśniejszy. Nie można ich napowietrzyć, więc mikser nie jest potrzebny 4. Do gotowych żółtek wlej ciepłą śmietanę (wcześniej wyjmij laskę wanilii). Należy to robić stopniowo, łyżka po łyżce, cały czas delikatnie mieszając (używam do tego drewnianej łyżki z kulką na końcu). Masa ma być gładka i podobnie jak samych żółtek nie można jej napowietrzyć

creme brulee

5. Gotową mieszankę przelewaj przez sitko do przygotowanych słoików lub kokilek (używam do tego amerykańskich słoików Ball, w których zakochałam się lata temu, a teraz nareszcie są dostępne i u nas!) Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni i piecz ok. 40-50 minut. Gotowy deser tężeje, ale jest dosyć luźny kiedy się nim poruszy. Po upieczeniu odstaw do ostygnięcia

creme brulee

6. Aby deser miał cukrową skorupkę na wierzchu wystarczy zapiec go z odrobiną cukru trzcinowego: piekarnik ustaw na najwyższą temperaturę, tylko na górne grzałki (funkcja grill). Każdą porcję deseru posyp cienką warstwą cukru i wstaw do piekarnika. Wystarczy kilkadziesiąt sekund, aby cukier się skarmelizował. Trzeba cały czas obserwować stopień roztopienia cukru, ponieważ jeśli się spali to zrobi się gorzki. Jeśli Twój piekarnik sobie z tym nie poradzi to na suchą patelnię wsyp kilka łyżek cukru. Podgrzej na wolnym ogniu do momentu aż cukier się rozpuści. Gorący, lejący cukier rozlej na każdej porcji deseru. Odstaw do ostygnięcia, a potem wstaw do lodówki. Crème brûlée podawaj zimny. Jest wyborny! Smacznego!

creme brulee


Aby zadać pytanie musisz się zalogować.
Przejdź do strony logowania »

Jeśli nie masz jeszcze konta przejdź do rejestracji.

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.
Przejdź do strony logowania »

Jeśli nie masz jeszcze konta przejdź do rejestracji.